Obec­nie junio­rzy na ryn­ku IT nie mają naj­ła­twiej. Ale nie w Code­lab! Sta­ra­my się wycho­dzić poza sche­ma­ty i ofe­ro­wać co roku prak­ty­ki dla uczniów i stu­den­tów, pozwa­la­ją­ce im utrwa­lić i pogłę­bić zdo­by­tą wie­dzę. A nawet wybra­nym uczest­ni­kom ofe­ru­je­my sta­łe zatrud­nie­nie! Nad jaki­mi roz­wią­za­nia­mi pra­co­wa­li, z jaki­mi tech­no­lo­gia­mi się zetknę­li, z jaki­mi ocze­ki­wa­nia­mi przy­szli oraz z jaki­mi wyzwa­nia­mi się mie­rzy­li, o tym i o paru innych fak­tach dowiesz się z tego artykułu.

W tym roku prak­ty­ki mia­ły for­mę hybry­do­wą i część pra­cy odby­wa­ła się w szcze­ciń­skim a tak­że wro­cław­skim biu­rze. Ta mody­fi­ka­cja (wcze­śniej pro­wa­dzi­li­śmy prak­ty­ki zdal­ne) nie prze­szko­dzi­ła w tym, aby w waka­cyj­nych sta­żach wzię­ło udział aż 19 osób! A wręcz posta­wie­nie na model hybry­do­wy było jed­ną z zalet wymie­nia­nych w koń­co­wych ankie­tach przez uczestników.


Gra­cjan: Naj­bar­dziej podo­ba­ła mi się atmos­fe­ra panu­ją­ca w biu­rze (…).
Maciej: Wtor­ko­we i śro­do­we spo­tka­nia w biu­rze pozo­sta­wi­ły mi dobre wspo­mnie­nia. To były chwi­le, w któ­rych two­rzy­ła się świet­na atmos­fe­ra, pano­wa­ła współ­pra­ca, a wszy­scy chęt­nie dzie­li­li się wie­dzą i doświad­cze­niem. Roz­mo­wy, żar­ty i pomoc były inte­gral­ną czę­ścią tych spo­tkań, któ­re na pew­no zosta­ną w mojej pamię­ci na dłu­go.
Alek­san­der: Pra­ca 2 dni w biu­rze, 3 dni zdal­nie była ide­al­nie zrów­no­wa­żo­na przez co mogli­śmy i omó­wić pro­ble­my, z któ­ry­mi się mie­rzy­li­śmy oso­bi­ście w biu­rze, jak i popra­co­wać w domo­wym zaciszu.

Prak­ty­kan­ci dzia­ła­li łącz­nie w czte­rech pro­jek­tach zarów­no wewnętrz­nych, jak i zewnętrznych.

Ucznio­wie z SCI pra­co­wa­li przy two­rze­niu symu­la­cji jaz­dy samo­cho­dem z wyko­rzy­sta­niem Unre­al Engi­ne. Symu­la­cja umoż­li­wia użyt­kow­ni­ko­wi swo­bod­ny prze­jazd samo­cho­dem wraz z gene­ro­wa­niem danych tele­me­trycz­nych do zasi­la­nia demon­stra­to­rów HMI, a tak­że odczy­ty­wa­nie poło­że­nia obiek­tów w świe­cie symu­la­cji (zna­ki dro­go­we, samo­cho­dy, pie­si, kra­wędź dro­gi itd.), mapo­wa­nie ich na płasz­czy­znę 2D oraz zapis do pliku.

Stu­den­ci bio­rą­cy udział w prak­ty­kach w Szcze­ci­nie reali­zo­wa­li pro­jekt PONG z obsza­ru tzw. sys­te­mów wbu­do­wa­nych (ang. emded­ded sys­tems). Zada­nie pole­ga­ło na sko­mu­ni­ko­wa­niu gra­czy przez BLE (ang. Blu­eto­oth Low Ener­gy) i za pomo­cą magi­stra­li CAN prze­sła­niu infor­ma­cji o ruchu palet­ki do modu­łu HMI, gdzie, bazu­jąc na framework‑u TouchGFX, zaim­ple­men­to­wa­na zosta­ła war­stwa wizu­al­na gry. Pro­jekt był reali­zo­wa­ny zgod­nie z kon­cep­cją sztu­ki wytwa­rza­nia opro­gra­mo­wa­nia tj. od zebra­nia wyma­gań, doku­men­ta­cji archi­tek­tu­ry i design‑u, przez imple­men­ta­cję (w C/C++), wali­da­cje i koń­co­wą wery­fi­ka­cję sys­te­mu. Stos tech­no­lo­gicz­ny, uży­ty pod­czas prak­tyk, zawie­rał m. in. tech­no­lo­gie takie jak: Git/GitLab, Cma­ke,  Jen­kins, CubeIDE/VSCode, BLE, CAN, ARM GDB, PyQT, TouchGfx, FreeRTOS. 

Z kolei wro­cław­scy stu­den­ci zosta­li przy­pi­sa­ni do dwóch pro­jek­tów – pierw­szy doty­czył fir­mo­wej apli­ka­cji do roz­wo­ju kom­pe­ten­cji, a dru­gi sys­te­mu zarzą­dza­nia licen­cja­mi dla nasze­go Klien­ta. Prak­ty­kan­ci mie­li oka­zję zapo­znać się z pro­ce­sem wytwa­rza­nia opro­gra­mo­wa­nia oraz meto­do­lo­gią SCRUM, uczest­ni­cząc w sesjach pla­no­wa­nia, codzien­nych stand-upach, retro­spek­ty­wach i demach efek­tów pra­cy. Roz­wi­ja­jąc apli­ka­cje zdo­by­wa­li cen­ne doświad­cze­nie w pra­cy z Spring Boot, Hiber­na­te, Java 17, Post­gre­SQL, Angu­lar, Pri­meNG, HTML, CSS i repo­zy­to­ria Git.

Prak­ty­kan­ci przy­cho­dzi­li z róż­ny­mi oczekiwaniami…począwszy od chę­ci roz­wo­ju umie­jęt­no­ści tech­nicz­nych czy szan­sę na zdo­by­cie nowej wie­dzy, koń­czyw­szy na moż­li­wo­ści pozna­nia pro­ce­sów i stan­dar­dów fir­my. Czy Code­lab sta­nął na wyso­ko­ści zada­nia? Co zapa­mię­ta­ją z praktyk?

Alek­san­der: Jako że same prak­ty­ki prze­ro­sły moje ocze­ki­wa­nia nie jestem w sta­nie pomy­śleć o jed­nej rze­czy, któ­rą bym zmie­nił. Moż­na by powie­dzieć, że nawet [w domy­śle: prak­ty­ka] prze­kro­czy­ła moje ocze­ki­wa­nia w pozy­tyw­nym tego sło­wa zna­cze­niu.
Domi­nik: Nie spo­dzie­wa­łem się, że odby­wa­jąc prak­ty­ki i pra­cu­jąc nad komer­cyj­nym pro­jek­tem spę­dzę, tak mile czas :) Naj­mi­lej zapa­mię­tam oso­by, z któ­ry­mi mia­łem przy­jem­ność współ­pra­co­wać. Wszy­scy byli pro­fe­sjo­na­li­sta­mi w swo­jej dzie­dzi­nie, ale rów­nież wyro­zu­mia­li i pomoc­ni. Od każ­de­go mogłem się cze­goś nauczyć i posze­rzać swo­je hory­zon­ty w IT, zaczy­na­jąc od spo­so­bu funk­cjo­no­wa­nia duże­go pro­jek­tu, a koń­cząc na deta­lach zwięk­sza­ją­cych kom­fort korzy­sta­nia z apli­ka­cji.  
Paweł: Z cza­su spę­dzo­ne­go na prak­ty­kach w Code­lab będę naj­mi­lej wspo­mi­nać wie­le rze­czy. Przede wszyst­kim, nauczy­łem się bar­dzo wie­le na temat roz­wo­ju opro­gra­mo­wa­nia. Prak­tycz­ne doświad­cze­nie przy pra­cy nad zaawan­so­wa­ny­mi pro­jek­ta­mi pozwo­li­ło mi zdo­być umie­jęt­no­ści, któ­re są nie­zwy­kle cen­ne w bran­ży IT.

To co prak­ty­kan­ci ceni­li sobie naj­bar­dziej w code­la­bo­wych prak­ty­kach to: zasto­so­wa­nie wie­dzy w prak­ty­ce, dużą licz­bę uży­tych tech­no­lo­gii w pro­jek­cie, wspar­cie men­to­rów, atmos­fe­rę oraz odpo­wied­nie tem­po pra­cy. Uczest­ni­cy waka­cyj­nych sta­ży pra­co­wa­li w głów­nej mie­rze w meto­dy­ce Agi­le i mogli liczyć na mery­to­rycz­ną pomoc ze stro­ny doświad­czo­nych specjalistów.

Michał: Opie­ku­no­wie, zarów­no Michał, jak i przez pewien czas Paweł, byli nie­zwy­kle pomoc­ni i pro­fe­sjo­nal­ni. Nie tyl­ko poma­ga­li nam w pra­cy, ale rów­nież kie­ro­wa­li nas w odpo­wied­nim kie­run­ku, ofe­ru­jąc cen­ne rady i kon­struk­tyw­ny feed­back doty­czą­cy naszych pomy­słów.
Paweł: Wszy­scy są goto­wi do pomo­cy i chęt­nie dzie­lą się doświad­cze­niem, co bar­dzo mi pomo­gło w moim roz­wo­ju zawo­do­wym.
Karol: Naj­mi­lej będę wspo­mi­nał ludzi, któ­rzy nami się opie­ko­wa­li (Mariusz oraz Rita), nigdy nie było żad­ne­go pro­ble­mu, daily prze­cho­dzi­ły spraw­nie i w miłej atmos­fe­rze, zawsze znaj­do­wa­no dla nas czas.

Jed­nak przez cały ten czas, nie było tak kolo­ro­wo… Ucznio­wie i stu­den­ci mie­rzy­li się z wie­lo­ma wyzwa­nia­mi. Jak sami piszą:

Pau­li­na: Naj­więk­szym wyzwa­niem tech­nicz­nym było zazna­jo­mie­nie się ze spe­cy­fi­ką przy­dzie­lo­ne­go pro­jek­tu, doku­men­ta­cją i wyko­rzy­sty­wa­nym sto­sem tech­no­lo­gicz­nym, na któ­ry skła­da­ły się rów­nież nowe dla mnie narzę­dzia. Wyzwa­niem były dla mnie począt­ki pra­cy w zespo­le scru­mo­wym i prze­ła­ma­nie się, aby otwar­cie komu­ni­ko­wać swo­je wąt­pli­wo­ści i pyta­nia, do innych pra­cow­ni­ków i zespo­łów, co z cza­sem sta­wa­ło się dla mnie łatwiej­sze.
Alek­san­der: Naj­więk­szym wyzwa­niem tech­nicz­nym było w mojej opi­nii zebra­nie wyma­gań i inży­nie­ria wyma­gań, ponie­waż jako stu­den­ci mię­li­śmy z tym pierw­szy raz stycz­ność w kon­tek­ście żywe­go orga­ni­zmu.
Woj­tek: Przez to, że żad­na oso­ba z moje­go teamu nie mia­ła wcze­śniej doświad­cze­nia w pra­cy w SCRUM-ie, to wła­śnie to uwa­żał­bym za takie naj­więk­sze wyzwa­nie orga­ni­za­cyj­ne (…) Jeśli cho­dzi o wyzwa­nie tech­nicz­ne, to myślę, że naj­więk­szym wyzwa­niem była adap­ta­cja OpenAPI (…).

Jed­nak jak sami przy­zna­ją, trud­no­ści pozwa­la­ły im, roz­wi­jać się w bie­żą­cych zada­niach.
To co wyróż­nia Code­lab od kon­ku­ren­cyj­nych firm i ich pro­gra­mów sta­żo­wych to wpływ i spraw­czość na roz­wi­ja­ny produkt.

Pau­li­na: To co mnie zasko­czy­ło, to wpływ, jaki mogłam mieć jako sta­żyst­ka na rze­czy­wi­ste pro­jek­ty.
Mate­usz: Bar­dzo ucie­szył mnie fakt, iż byli­śmy trak­to­wa­ni jak „nor­mal­ny” zespół i mie­li­śmy szan­sę pra­co­wać w SCRUM. 
Sta­szek: Zasko­czy­ło mnie, że będę pra­co­wać nad nowym pro­jek­tem, na któ­ry mam real­ny wpływ.

Czas prak­tyk to czas nauki, wyzwań, nowych zna­jo­mo­ści, róż­no­rod­no­ści. Tego­rocz­na edy­cja dobie­gła koń­ca, a część uczest­ni­ków zosta­ła z nami na sta­łe, co nas nie­zmier­nie cie­szy. Prak­ty­ki w Code­lab to nie tyl­ko moż­li­wość zdo­by­cia cie­ka­we­go doświad­cze­nia, ale i szan­sa na zdo­by­cie pierw­szej pra­cy zawo­do­wej – a to wszyst­ko na prze­kór ste­reo­ty­pom, któ­re gło­szą, że dla junio­rów nie ma miej­sca na ryn­ku pra­cy. Dzię­ku­je­my Wam za Wasz wkład i zaan­ga­żo­wa­nie w pra­cę. Kolej­na edy­cja, mamy nadzie­ję na wiosnę 🌷